Podchaser Logo
Episode from the podcastPOLACY RATUJĄCY ŻYDÓW

Bez rozgłosu - Rodzina Leśniaków, Podraje, gm. Nowy Korczyn

Released Friday, 15th May 2020
Good episode? Give it some love!
Historia, która rozegrała się w miejscowości Podraje (dawniej: Zawodzie) w gminie Nowy Korczyn, rozpoczyna się jesienią 1942 roku. Józef Leśniak, związany prawdopodobnie z komunistyczną partyzantką nawiązał kontakt z Chaimem Pisarzem, który przed wysiedleniem Żydów z Nowego Korczyna prowadził w tym miasteczku skład drzewa. Obaj mężczyźni zainicjowali i zorganizowali pomoc dla grupy Żydów.
W kryjówce przygotowanej pod stodołą w gospodarstwie Rozalii i Józefa Leśniaków ukrywało się prawdopodobnie 7 osób. Wejście do skrytki było przykryte słomą, po której biegały zwierzęta: świnie i krowa. Wśród ukrywanych byli: Zvi Ganzweich, Chaim Pisarz z narzeczoną, Władek (potem William) Strosberg z narzeczoną Temą, Moshe Strosberg i Moshe Friedman. We wspomnieniach rodziny i listach pojawiają się też nazwiska: Grynbaum i Szatland. Wynika to prawdopodobnie z faktu, że Leśniakowie uczestniczyli w zorganizowanej akcji ukrywania, w którą zaangażowane były także inne polskie rodziny, m.in. rodzina Piwowarczyków oraz Władysław Woźniak. Ukrywani także byli ze sobą powiązani. Przygotowano dla nich więcej niż jeden bunkier, w różnych miejscach.
Alicja Miller miała 3 lata, kiedy Żydzi zaczęli się ukrywać w ich gospodarstwie. Rodzice utrzymywali to przed nią w tajemnicy. Mama zanosiła ugotowane jedzenie w nocy, w tajemnicy przed dziećmi. Mówiła: muszę psu dać jeść – wspomina Alicja Miller – nie widziałam, gdzie nosiła to jedzenie. Bała się, żebym się nie wygadała. Pani Alicja pamięta, że kiedyś ojciec chciał ją pokazać ukrywanym i zaniósł ją do bunkra, ale nie pozwolił jej otwierać oczu: Masz mieć mocno zamknięte oczy, bo wiesz, nasypałoby ci się coś i byś potem nic nie widziała – tak mnie straszył. Ale ja zobaczyłam. Tak troszkę, ukradkiem. Schodziło się nisko, głęboko, po takich schodkach…” ¬– wspomina.
Niemcy przeprowadzali często niespodziewane kontrole. Sprawdzali m.in., czy w domu nie jest ugotowane więcej, niż potrzeba dla danej rodziny. Kiedyś ktoś doniósł, że w okolicy ukrywają się Żydzi. Niemcy przyjechali, kazali wszystkim opuścić gospodarstwa. Krzyczeli: wychodzić! wychodzić! Wszystkich ludzi ze wsi spędzili pod szkołę. Mężczyzn osobno, a kobiety z dziećmi osobno – wspomina Józef Kliś, sąsiad Leśniaków, który miał wtedy 3 lata. Niemcy przeszukali wszystkie zakamarki w gospodarstwach, ale nie znaleźli kryjówki Żydów. Nikt nie wydał Leśniaków. Zginęłaby cała rodzina, a może i cała wieś – mówi pan Józef.
Ukrywani szczęśliwie doczekali u Leśniaków końca wojny. Wyjechali m.in. do Stanów Zjednoczonych, Izraela i Kanady. Przez wiele lat utrzymywali kontakt z Rozalią i Józefem Leśniakami, a potem także z ich dziećmi. Proponowali Józefowi Leśniakowi przyjazd. Chcieli wszystko opłacić. Jednak on się nie zdecydował – mówi Alicja Miller: Ojciec nie chciał nic. Żadnego rewanżu, ani rozgłosu. Mówił: ja z dobrego serca tych ludzi brałem, a nie żeby pieniądze za to brać.
Józef Leśniak nie chciał odznaczeń. Jednak uratowanym zależało na tym, aby go uhonorować. W spisie Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata od 2017 roku widnieje jego nazwisko.

Opowiadamy o Polakach:
- Rozalia Leśniak
- Józef Leśniak
Ukrywani:
- Zvi Ganzweich,
- Chaim Pisarz z narzeczoną,
- Władek (potem William) Strosberg z narzeczoną Temą,
- Moshe Strosberg
- Moshe Friedman
Opowiada:
- Alicja Miller (z domu: Leśniak) – córka Rozalii i Józefa Leśniaków
- Władysława Leśniak – synowa Rozalii i Józefa Leśniaków
- Józef Kliś – sąsiad
Rate Episode
Do you host or manage this podcast?
Claim and edit this page to your liking.